28 lutego 2012

TAG: 7 urodowych grzechów głównych

Ostatnio bardzo polubiłam TAGi. Uważam, że to świetna zabawa i bardzo lubię czytać to, co w nich piszecie. Tym razem podpatrzyłam u nieesi25 fajny Youtube'owy TAG i postanowiłam go przenieść na blogi pisane :) Z tego, co się orientuję pochodzi on z videoblogów anglojęzycznych, ale został przetłumaczony na język polski.
 
Jakiś czas temu miałyśmy okazję nieco (wg. niektórych nawet za mocno) ponarzekać na rzeczy, których nie chcemy mieć. Myślę, że ten TAG będzie taką fajną, dość pozytywną przeciwwagą dla tego poprzedniego.


Zasady:
Umieść baner TAG'u "7 urodowych grzechów głównych".
Napisz kto Cię otagował.
Zamieść listę 7 pytań/grzechów.
Odpowiedz na pytania. Krótko uzasadnij.
Zaproś do zabawy 7 lub więcej blogerek.
Poinformuj właścicielki blogów o oTAGowaniu.


27 lutego 2012

Mity na temat Beautyblendera i Blendercleansera

Jak już wcześniej zapowiadałam, nadszedł czas na notkę o mitach na temat Beautyblendera i Blendercleansera. Nie chcę nikogo zachęcać ani zniechęcać do zakupu któregokolwiek produktu. Niestety niedawno przeczytałam masę (mówiąc brzydko) bredni o tej gąbeczce i myślę, że warto pewne kwestie sprostować. 

Post ten nie jest efektem żadnej współpracy z polskim dystrybutorem Beautyblendera. Dlatego też sądzę, że może być dla niektórych przydatny. Możliwe, że przy okazji rozwieje to wątpliwości tej części  Was, które nadal nie mogą się zdecydować na jego zakup. 




26 lutego 2012

Beautyblender Duo Pack + Blendercleanser 150 ml. Recenzja dla wytrwałych.


Chciałabym na wstępie zaznaczyć, że Beautyblender i Blendercleanser kupiłam za własne pieniądze. Nie jestem w żaden sposób powiązana z polskim dystrybutorem Beautyblendera, tak więc moja opinia o nim jest subiektywna, moja własna i nie musicie się z nią zgadzać ;)



Pewnie już macie dość tego tematu i przyznam, że trudno mi było ostatecznie się zdecydować, czy pisać recenzję czy nie. Jednak po ostatnim TAGu o 5 kosmetykach, których nie chcemy mieć wkradło się wiele opinii i informacji wprowadzających w błąd, czy zniechęcających, moim zdaniem zupełnie bezpodstawnie. Podobne wrażenie mam gdy czytam niektóre recenzje na blogach. To między innymi spowodowało, że jednak napisałam własną recenzję Beautyblendera. Poza tym mam go od końca grudnia i wypadałoby w końcu się na jego temat wypowiedzieć.

22 lutego 2012

Coastal Scents The Brush Guard - Variety Pack



Dziś krótka notka na temat siateczek do pędzli. Część z Was pewnie już je widziała w poście na temat czyszczenia pędzli. Już jakiś czas temu obiecałam Wam ich recenzję, ale ciągle o tym zapominałam.

18 lutego 2012

TAG: 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć

Dziś będzie TAG, który pojawił się na moim blogu dzięki Dusiołkowi. Jest mi bardzo miło i cieszę się, że mam kolejną okazję żeby ponarzekać :P  


Zasady: 
- napisz kto Cię otagował i zamieść zasady TAG'u
- zamieść baner TAG'u i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki (akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne, bo:

  • mają tańsze odpowiedniki 
  • są przereklamowane 
  • amatorkom są niepotrzebne 
  • bo to sposób na niepotrzebne wydatki


Krótko wyjaśnij swój wybór. Zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek.

17 lutego 2012

Światowy Dzień Kota :)

Wszystkim kotom - tym małym i dużym, rasowym i nierasowym życzę wszystkiego mruczącego z okazji Światowego Dnia Kota.

A tak się prezentują moje "kociołki":

Dafne

Małe sprostowanie na temat kremu BB Garnier Miracle Skin Perfector


Na początek dodam, że nie chcę specjalnie nikogo zniechęcać do kupowania czy testowania poniższego produktu. Nie mam też nic do firmy Garnier jako takiej. Parę osób poprosiło mnie niedawno o recenzję kremu BB Miracle Skin Perfector firmy Garnier. Recenzji nie będzie, za to kilka słów wyjaśnienia. Jeśli macie inne zdanie, to w porządku. 



To krem, którego z pewnością nie będę testować. Jak większość maniaczek azjatyckich (głównie koreańskich) kremów BB, wiadomość o pojawieniu się na naszym rynku kremu BB firmy Garnier bardziej mnie zmartwiła niż ucieszyła.

13 lutego 2012

Filmoteka

Jakoś nie mogę ostatnio ruszyć z czytaniem książki. Nie oznacza to wcale, że nie jest ciekawa. Po prostu utknęłam i nie chce mi się dalej czytać. Mowa o "Pod Huncwotem" Marthy Grimes.


Ruszyłam za to z oglądaniem filmów. Nadrobiłam odrobinkę zaległości, ale i tak mam jeszcze całą masę do obejrzenia. Nie ma to jak seans w domowym zaciszu przy pysznej herbatce i cieście :)
W ciągu ostatniego tygodnia obejrzałam:

"Białą wstążkę" Michaela Haneke


Alterra anti-age kapsułki pielęgnujące z wyciągiem z orchidei


Kiedy tylko zobaczyłam u Niecierpka te kapsułki, od razu uznałam, że to świetny pomysł na zimową pielęgnację. Szukałam właśnie czegoś co by nie tylko nawilżyło moją skórę, ale też trochę ją natłuściło. Akurat okazało się, że była promocja na te kapsułki w Rossmannie. Kosztowały nieco ponad 4 zł. Od razu kupiłam dwa blistry, żeby zrobić sobie dwutygodniową kurację.


11 lutego 2012

Jak czyścić i dbać o pędzle do makijażu? Sposób II

Już wcześniej pisałam post na temat mycia pędzli - o tu. Jednak tamten dotyczył gruntownego mycia. Dlatego dziś zamieszczam kolejny post. Ten będzie bardziej dotyczył powierzchownego mycia (takiego na szybko) i jednoczesnej dezynfekcji. Nie zawsze przecież jest czas na to, żeby czekać aż dany pędzel wyschnie, co najmniej do następnego dnia. 

Nigdy nie przekonywało mnie jakoś mycie pędzli szamponem - nawet delikatnym. A to dlatego, że na pędzlach gromadzi się zwykle złuszczony naskórek, kurz, brud, sebum oraz różne drobnoustroje. Szampon nie jest w stanie wszystkiego zmyć.
Znalazłam nawet kiedyś informację, że to właśnie żele i szampony powodują, że pędzle tracą miękkość, a włosie się odkształca. W takim wypadku najlepiej dezynfekować pędzle alkoholem. Z góry uprzedzę Wasze pytania - nie niszczy on naturalnego ani syntetycznego włosia. Zresztą jeśli przyjrzycie się składom gotowych płynów do czyszczenia pędzli, okaże się że tam też jest alkohol. Używam tego sposobu od dłuższego czasu i nic złego się z moimi pędzlami nie dzieje. 

Najlepiej do tego celu będzie się nadawał alkohol 70%. Im wyższe stężenie tym lepiej. Możecie też użyć spirytusu (nigdy salicylowego!) lub płynów do dezynfekcji narzędzi - Aldesan E, Triacid Bohrerbad lub Skinsept Pur. Najtaniej wychodzi chyba kupienie alkoholu izopropylowego (IPA). Dodatkowo jego czystość to zwykle 99%-100%, więc wybije co trzeba ;). 

A jak wygląda cała procedura? O tym poniżej:


06 lutego 2012

Dziwne zajwisko na Bloggerze

Nie wiem co się dzieje, ale nagle po wejściu w jakikolwiek poprzedni post lub chęci skomentowania nie wyświetla się nic na stronie. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe.
Wy też tak macie?

*Update*
Już opanowałam :) Można wszystko komentować.

Moim okiem: O współpracy blogerek z firmami

Ostatnio rozpętała się burza na temat uczciwości blogerek w stosunku do własnych czytelników oraz firm, z którymi podjęły współpracę. (Bardzo wyczerpujący post na ten temat napisała Urban, z którą w większości kwestii się zgadzam, dlatego też przy okazji Was tam odsyłam). Nigdy wcześniej nie miałam jakoś okazji uzewnętrzniać własnej opinii w tej kwestii, dlatego tym razem z niej skorzystam.