02 marca 2012

Pokusy: Oriflame katalog 4

Dziś króciutko. Wrzucę tylko zdjęcia produktów, które przykuły moje oko w zbliżającym się katalogu nr 4 marki Oriflame. Większość z nich to nowości.

Źródło zdjęć: www.oriflame.pl

Wygładzający krem pod oczy Ecobeauty. Podobno ma pomagać na opuchnięcia i cienie pod oczami. Z tym drugim to pewnie raczej kiepsko. Niemniej jednak jestem ciekawa całej tej serii, choć póki co oprócz kremu pod oczy reszta kremów nie nadaje się dla mnie. 

Kredka do oczu Kohl. Interesuje mnie jedynie ta cielista, w odcieniu Nude. Właśnie czegoś takiego szukałam. Mam już białą, ale ona zbytnio się rzuca w oczy, gdy używam jej na linii wodnej. Ponadto producent twierdzi, że nadaje się do wrażliwych oczu. Coś dla mnie!


Woda toaletowa Eclat Weekend. Hmm...kiedyś udało mi się zdobyć za złotówkę Eclat i mimo, że zapach był klasyczny i bardzo mi się podobał, to niestety okazał się strasznie nietrwały. Weekend podoba mi się, bo coś mi przypomina, ale raczej go nie kupię. Za dużo mam do zużycia.


Szampon i odżywka do włosów cienkich z serii Nature Secrets z rozmarynem i czarną porzeczką. Fajnie by było spróbować, pachnie też ładnie. Wcześniej miałam serię do włosów z pszenicą i kokosem, ale okazała się totalną porażką. Natomiast moja mama używa tej ze słonecznikiem i borówką i bardzo sobie chwali. No nie wiem...


A Wy macie jakieś typy? Lubicie kosmetyki marki Oriflame?

14 komentarzy:

  1. Ja chyba bardziej wolę Avon ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najpierw miałam manię na Avon, a potem zostałam konsultantką Oriflame. Kupuję głównie na własne potrzeby. W obu firmach są buble, kosmetyki naprawdę dobre i całkiem średnie. Nie mam tu jakiegoś konkretnego faworyta. No ale to kwestia gustu i upodobań :)

      Usuń
  2. Ja jak widziałaś sama mam ostatnio okres testowania Oriflame. :) Bardzo polubiłam znów ich produkty(kiedyś też byłam konsultantką). Ten kremik pod oczy wygląda interesująco. Dla mnie chyba jedynym minusem jest właśnie to, że nie mogę sobie tych kosmetyków "zmacać", dostaję w ciemno to co zamówię. Ceny już się trochę ustabilizowały. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już nie rusza większość ich kosmetyków, choć są tam takie do których lubię wracać. Obecnie najbardziej ciekawią mnie ich nowości. Ja też ostatnio nie mogę niczego sprawdzić na żywo, bo mi się to po prostu nie opłaca. Oriflame wprowadził jakieś zmiany w opłatach za zamówienia i mniej mnie kosztuje przesłanie paczki do domu kurierem niż podjechanie tam tramwajem i autobusem w jedną i druga stronę. No ale ja kupuję głównie na użytek swój, mamy i siostry. Innym konsultantkom może to się opłaca.

      Usuń
  3. Nigdy nie kupowałam w oriflame, ale po przeżyciach z avon (czyli większość nadawała się do śmieci) nie ufam takim firmom o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee bez przesady. Nie należy się od razu negatywnie nastawiać. Czasem można się pozytywnie zaskoczyć.

      Usuń
  4. Ja również jestem konsultantką Oriflame, ale od ponad roku kupuję już tylko na własne potrzeby. Mam wielu ulubieńców, ale ostatnio mam (dość długo trwającą) fazę na testowanie innych firm, bo może coś gdzieś mają lepiej ;) Mimo to z każdego katalogu zawsze przygarnę dla siebie parę drobiazgów :)

    Z tego katalogu również interesuje mnie kredka nude i kosmetyki EcoBeauty - fajnie, że mają tyle certyfikatów, ciekawa jestem jak rozwinie się ta seria. Pewnie sięgnę za jakiś czas po krem na noc, bo pod oczy, to mam co kłaść, a na dzień wolę coś lekko matującego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie ubolewałam nad tym, że nie ma póki co z tej serii kremu nawilżającego. A kredkę w odcieniu Nude już zamówiłam i się nie mogę doczekać. Przetestowałam już dużo z Oriflame ale jakoś bardziej korci mnie obecnie sprawdzanie ofert innych marek.

      Usuń
    2. Też tak mam, zresztą po tylu latach używania niemal wyłącznie Oriflame, jestem po prostu żądna innych zapachów, pomysłów, konsystencji itd ;) Mam nadzieję, że będą rozbudowywać tę serię, może krem nawilżający też się wkrótce pojawi :)

      Usuń
  5. Dla odmiany nie wypowiem się na temat lubienia lub nie lubienia firmy, ale powiem, że nabyłam kredkę cielistą i powiem, że cudów się po niej nie należy spodziewać. Jest niezła, ale jak dla mnie kredki do linii wodnej powinny być bardziej miękkie, zwłaszcza te jasne. Odcień jest fajny, ale nie otwiera oka i utrzymuje się nie za długo. Na razie mam bardzo mieszane odczucia.

    Pozdrawiam

    Black Cat (Kate)

    P.S. Bardzo fajne zmiany :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie podrażnia oczu, co jest dla mnie bardzo ważne, ale niestety tak jak piszesz, szybciutko znika. Jak dla mnie na razie jest wystarczająco miękka, ale dość rzadko jej używam. Muszę jeszcze potestować.

      Dziękuję, miło mi to czytać :)

      Usuń

Zachęcam do komentowania :)
Na Wasze komentarze odpowiadam zawsze na swoim blogu.
Anonimowi użytkownicy proszeni są o podpisanie się.

Proszę nie zostawiać wulgarnych komentarzy lub mających na celu autopromocję blogów, stron personalnych oraz informacji o konkursach, ponieważ będą one usuwane.

Podobne wpisy

Podobne posty