23 marca 2012

TAG: Muszę to mieć!


Pewnie już macie dosyć TAGów, ale ja jeszcze się nie nasyciłam. Być może dlatego, że bloguję dopiero od zeszłego roku. 

Jest mi zawsze bardzo miło, gdy dostaję zaproszenia do tego typu zabaw. Tym razem oTAGowała mnie Jofka, za co jej dziękuję. A Was zapraszam do lektury :)


Zasady:
1. Napisz kto Cię oTAGował i zamieść zasady.
2. Zamieść baner TAGu i wymień 5 rzeczy, które znajdują się na Twojej liście kosmetycznych zakupów. Wymień rzeczy, które zamierzasz kupić bądź te, które chciałabyś mieć.
3. Staraj się myśleć kreatywnie i nie przepisywać odpowiedzi od innych.
4. Krótko wyjaśnij swój wybór. Możesz także wkleić zdjęcie każdego kosmetyku.
5. Zaproś do zabawy 5 lub więcej blogerek.


1. Holika Holika Dark Circle Stealer Triple Eye Cream/Skin79 White Reviving Eye Serum.
Od kiedy zobaczyłam krem Holika Holika na Gmarkecie, cały czas mam na niego chrapkę. W sumie trudno mi stwierdzić, który z tych kremów wybrałabym ostatecznie. Pewnie Skin79 z racji większej dostępności.


2. Hera Mineral Multi BB Cream SPF40 / PA++.
Opinie o tym kremie są bardzo skrajne - albo ktoś wpada w totalny zachwyt, albo po prostu tego kremu nie lubi. Ja mimo wszystko chętnie się skuszę. Hera ma ponoć kosmetyki naprawdę dobrej jakości. No i ten minimalistyczny desing :)



3. Missha Time Revolution Night Repair Science Activator Ampoule.
Tego sobie raczej w życiu sama nie kupię, ale fajnie by było kiedyś przetestować coś bardziej ekskluzywnego z Misshy.


4. Everyday Minerals Angled Blush Brush.
Od jakiegoś czasu uwielbiam pędzelki EDM za jakość wykonania i miękkość włosia. Fajnie by było mieć i ten w swojej kolekcji.



5. NYX Strike a Pose Palette.
Myślałam też o Versus, ale tu jest więcej różnych cieni. Coś w sam raz dla zielonookich.




Trudno mi było wybrać 5 rzeczy z całej masy kosmetyków, które chciałabym przetestować, ale w końcu się udało. Kolejność jest nieprzypadkowa ;) Większość to produkty azjatyckie...nic na to nie poradzę. Wsiąkłam w nie totalnie. Oczywiście to co wymieniłam nie jest mi niezbędne do życia. Nie jest to też lista robiona z zamysłem, żeby ktoś mi coś konkretnie z niej kupował.

Jako, że nie chcę nikogo na siłę obciążać tym TAGiem, zapraszam do zabawy wszystkie chętne dziewczyny.

Pozdrawiam,
Silverose

16 komentarzy:

  1. ja mam tyle marzeń że hoho :) ten post nie miałby końca. I też jak Ty same praktycznie Asian :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też, ale wybrałam te które ostatnio wyjątkowo mnie dopadły. Hehe, azjatyckie produkty uzależniają, bo są świetne :)

      Usuń
  2. paletka wygląda fajnie :) Ja póki co przymierzam się do jakiegoś nowego BB kremu. Najlepiej o żółtej bazie i dosyć ciemnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, domyślam się że szukasz jakiegoś ciemniejszego żółtka, a tu sprawa nie jest taka prosta.

      Usuń
  3. Ta paletka z NYX wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tagów nigdy dość, zwłaszcza w takim wykonaniu, gdzie produkty raczej nie spotykane na innych blogach.
    Paletka niczym tęcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paletka mnie bardzo kusi, bo nie jest jakaś strasznie droga :) Dziękuję za oTAGowanie raz jeszcze.

      Usuń
  5. Mam tę paletkę, bo mam w sumie chyba 4 paletki NYXa w tym 3 z serii The Runway Collection. Kolory są bardzo fajne i sama struktura cienia powinna ci si spodobać, jeśli lubisz lekko kremowo-satynowe wykończenie cieni :-)W tej paletce masz 3 matowe cienie, reszta perłowa. Niestety niektóre cienie w paletkach NYXa mają bardzo gruby brokat - w tej nie jest źle. Cienie lekko się osypują. Ale jak na cenę, dobrą pigmentację, przyzwoitą trwałość i kolory zdatne do codziennego użytku paletka jest warta polecenia :-)A tak z ciekawości - ile to serum z Misshy kosztuje? :-)

    Pozdrawiam

    Black Cat (Kate)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, 3 matowe cienie to dla mnie zdecydowanie za mało. Chyba mi ją wybiłaś z głowy :P

      Missha kosztuje jakieś 50-60 dolarów na Ebay'u, czyli wg. Paypal ponad 160 zł.

      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  6. to mam nadzieję, że w niedługim czasie nabędziesz te kosmetyki i zaczniesz skreślać je z listy must have :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie Pędraczku, nic się nie stanie jeśli ich nie kupię :) Najbardziej mnie ciągnie do tych kremów pod oczy.

      Usuń
    2. heh..ja się dzisiaj obudziłam i stwierdziłam, że skoro jestem taka stara (wiem, wiem..marudzę ciągle o tym samym) to wypadałoby zainwestować w jakiś krem na zmarszczki, tudzież pod oczy xD
      słyszałam ostatnio, że lepiej zaczynać jak jeszcze zmarszczek nie ma :P

      Usuń
    3. Prawda to :) U nas się jakoś przyjęło, że zapobiega się zmarszczkom dopiero po 25,30 roku życia. Lepiej zapobiegać niż leczyć, szczególnie że większość kremów drogeryjnych nie ma silnych substancji przeciwzmarszczkowych.

      Usuń
  7. Bo zachwycie maseczką na noc Hery myślę że krem BB może być świetny. Tylko trzeba mieć na to wszystko pieniądze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dlatego zamieściłam krem BB Hery na liście, bo pewnie nie kupię jej w najbliższym czasie...

      Usuń

Zachęcam do komentowania :)
Na Wasze komentarze odpowiadam zawsze na swoim blogu.
Anonimowi użytkownicy proszeni są o podpisanie się.

Proszę nie zostawiać wulgarnych komentarzy lub mających na celu autopromocję blogów, stron personalnych oraz informacji o konkursach, ponieważ będą one usuwane.

Podobne wpisy

Podobne posty