16 maja 2012

Gdzie kupić kremy BB?




Od jakiegoś czasu wiele osób pyta mnie gdzie kupić kremy BB. Jeśli tylko mogę, staram się odpowiadać na tego typu pytania w komentarzach. Jednak nadal część z Was ma wątpliwości i nie bardzo wie jak ten temat ugryźć. Ponadto jest kilka kwestii, o których warto w tym temacie wspomnieć. Postanowiłam więc napisać dla Was osobny post na ten temat :)

Chciałam też zaznaczyć, że właściciele podanych przeze mnie firm i stron internetowych nie prowadzą ze mną współpracy ani nie zapłacili mi za zamieszczanie poniższych informacji. Chciałam jedynie podać Wam konkrety i sprawdzone adresy.

Choć inne dziewczyny już coś o tym pisały na swoich blogach, postaram się to wszystko jakoś zebrać w pigułce. Zaczynamy!


Nie odkryję Ameryki tym stwierdzeniem, ale kremy BB obecnie można kupić w Polsce i za granicą. Wbrew pozorom z tego typu kosmetykami wcale nie jest w naszym kraju tak tragicznie. Są u nas bowiem dostępne kremy różnych marek. Nie jest to oczywiście taka ilość jak w Korei, ale wystarczy żeby utwierdzić się w przekonaniu, czy to coś dla nas czy nie.


Kremy BB dostępne w Polsce.
Tutaj temat jest dosyć drażliwy. Stare wyjadaczki wiedzą, że kupowanie w Polsce im się za bardzo nie opłaca, ponieważ dochodzą koszty wysyłki i marże. Jednak wiem, że jest sporo osób, które zwyczajnie boją się od razu kupować coś na Ebay'u. Gdzie je więc kupić słynne kremy BB?

Najlepiej od oficjalnego dystrybutora danej marki w Polsce. Wtedy za bardzo nie przepłacamy i mamy 100% pewność co do oryginalności danego produktu. Jest ich w Polsce chyba aż dwóch, a mianowicie sklep Asian Store i alledrogeria.pl. Kupowałam w obydwu sklepach i nie mam żadnych zastrzeżeń.

W alledrogeria.pl znajdziecie kremy BB marki Skin79, próbki, miniaturki i nawet niektóre kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Asian Store natomiast jest oficjalnym dystrybutorem marki Lioele, ale można też kupić u nich kosmetyki takich marek jak Baviphat, Beauty Friends ,BRTC, Dr.Jart+, Lioele, Missha, Nesura, Skin79, Skinfood oraz The Face Shop. Są dostępne próbki, odlewki oraz miniatury. Przy zakupach dostajemy też próbki różnych produktów gratis.
Oczywiście obydwa sklepy posiadają w swojej ofercie pełnowymiarowe produkty. Jednak na początku warto zacząć od próbek czy odlewek - wtedy jeśli krem nam się nie spodoba, nie będziemy żałowały zakupu całego opakowania.

Jeśli mowa o odlewkach i próbkach, to niezastąpione jest tu także Allegro. Ja nigdy nie kupowałam tam próbek (może dlatego, że w ogóle nie mam tego w zwyczaju :P) więc nikogo konkretnego Wam nie polecę, ale myślę że warto się tam rozejrzeć.

Ponadto są również dwie blogerki, które sprzedają próbki lub odlewki. Warto obejrzeć ich strony i skontaktować się z nimi. Mam tu na myśli Madzialenę z bloga I Love Tony Moly, która prowadzi swój Mini Sklepik tej marki oraz Mllou, która robi tzw. rozbiórki.

Odradzam natomiast kategorycznie zakupy na stronie Pinkmelon. Pod tym linkiem znajdziecie powody mojej niechęci do tego sklepu, pomijając już fakt że ceny są jak z księżyca.

Kremy BB dostępne za granicą.
Tutaj mamy do wyboru oczywiście Ebay, Gmarket i masę różnych zagranicznych sklepów internetowych. Jednak, żeby móc tam bezpiecznie kupować, najlepiej założyć sobie konto Paypal.

Z własnego doświadczenia powiem, że najbardziej lubię kupować na Ebay'u. Wystarczy tylko znaleźć odpowiednich sprzedawców. Mamy tam już dużo większy wybór kosmetyków azjatyckich. Dostajemy też praktycznie zawsze próbki i od czasu do czasu miniaturki gratis (zwykle w zależności od wysokości zamówienia). Do mnie paczka z Ebay dociera mniej więcej w 7-8 dni. Przesyłka u wielu sprzedawców jest darmowa, więc naprawdę czasem lepiej poczekać ten tydzień niż płacić prawie dwa razy tyle za coś co jest dostępne w Polsce. Jeszcze mi się nie zdarzyło (odpukać), żeby paczkę z Ebay'a zatrzymano mi na cle, a zamawiałam już sporo :)

Poniżej zamieszczam posty innych blogerek o sprawdzonych przez nich sprzedawcach. Znajdziecie tam też opisy tego jak wyglądają u nich wysyłki i opłaty. Od większości już kupowałam, więc nie chcę powtarzać niepotrzebnie tego, co ktoś już napisał:
post Mllou część 1 i część 2

Możemy też kupować na Gmarket. Wtedy mamy gigantyczny wybór marek, również dostajemy gratisy (próbki, miniaturki i inne gadżety), ale trzeba przebrnąć przez tekst pisany hangulem, co dla większości pewnie jest już lekkim przegięciem. Ponadto koszty wysyłki są dość spore, dlatego najlepiej złożyć się na zamówienie z koleżankami. I jeszcze jedna kwestia, której sama doświadczyłam - paczka jest wysyłana jedynie kurierem, co wzbudza czujność celników. Mało tego, Gmarket zbiera zamówienia ze wszystkich sklepów, w których zrobiłyście zakupy, pakuje to do jednej paczki i dopiero wysyła. Niestety paczka zbiorcza zwykle pakowana jest w za duży karton, co również rzuca się w oczy celnikom. Wtedy jeśli nie znacie sposobów, żeby to jakoś ominąć, musicie zapłacić VAT...

Na temat sklepów zagranicznych się za bardzo nie wypowiem, ponieważ nigdy nie kupowałam w nich kremów BB. Zwykle strony, które oglądałam nie miały zbyt okazyjnych cen a koszty wysyłki też były niemałe.


Na koniec dodam, że początkującym polecam kupowanie próbek lub robienie zakupów w polskich sklepach (jeśli się boicie). Natomiast ze swojej strony zachęcam do zakupów na Ebay'u. Naprawdę nie ma się czego bać.

Oczywiście jeśli macie do mnie jakieś pytania albo prośby, na które będę w stanie odpowiedzieć, to śmiało pytajcie.

Pozdrawiam,

41 komentarzy:

  1. Robię przymiarki do kupna Misshy Perfect Cover, ale planuję zacząć od próbek, bo nie jestem pewna odcieni. Kusi mnie zabawa Ebay, ale na razie mam opory- boję się Paypala i swojej znajomości angielskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać :) I tak większość rzeczy na Ebay'u jest napisana po polsku, więc poruszanie się w serwisie jest raczej proste. Paypal też jest w języku polskim i jest chyba bezpieczniejszy od Allegro. Jeśli nie jesteś super blada to pewnie najlepszy będzie odcień nr 23.

      Usuń
  2. bardzo dobre kompedium, bravissimo:)

    Zoila - paypala naprawdę nie ma się co bać, to chyba najbezpieczniejsza z dostępnych metod płacenia w sieci, szczególnie jeśli chodzi o ebay. Buisness English też nie jest konieczny, żaden z azjatyckich sprzedawców specjalnych elaboratów nie wypisuje, sami często średnio radzą sobie z angielszczyzną. Ceny i podstawowe info są czarno na białym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)

      Zgadzam się z Tobą w 100%. Jakoś tam zawsze się da porozumieć, a większość to i tak informacje czy podliczenia wysyłane przez automat, do tego zwykle napisane po polsku.

      Usuń
  3. Dziękuję za ten post, naprawdę przydatny.

    Moje kremy kupowałam w Asian Store i mogę polecić ten sklep, bo jest naprawdę bezproblemowy, a właścicielka odpowiada na maile i udziela rad, jeśli ma się wątpliwości przy wyborze. W Alledrogeria nie kupowałam akurat kremów BB, a inne produkty, ale również byłam zadowolona z obsługi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :)

      Też bardzo polubiłam Asian Store. Na tyle, że chciałabym kupować tam częściej, ale zupełnie mi się to nie opłaca. Alledrogeria już może mniej indywidualnie traktująca klienta ale też jak najbardziej ok.

      Usuń
  4. Ja się przymierzam do zakupów na ebay :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post, będący odpowiedzią na moje liczne pytania odnośnie zamawianiaw;)

    Zamówiłam próbki na Asian Store i zaczęłam testy... wszystkie są koszmarnie różowe i o wiele, wiele za jasne.
    Przejrzałam wszystkie Twoje posty na temat BB kremów, ale dalej nie wiem co będzie dla mnie odpowiednie. Porównując swatche w internecie Missha Perfect Cover 23 wydawał mi się być najciemniejszy - ale jak dla mnie w dalszym ciągu jest za jasny i zbyt różowy.

    Lioele Beyond the solution zbyt jasny i różowy, Skin 79 Super BB Triple cośtam cośtam to samo. Żaden mi się nie chce odpowiednio wtopić. A ja na prawdę nie mam jakiejś szczególnie ciemniej karnacji, tylko średnio-żółtą ;)

    Help, help! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozwolę sobie zalinkować do Seraphase, nieustraszonej tropicielki żółtych BB ;)

      http://seraphase.blogspot.com/2012/01/zote-bb-kremy-which-bb-creams-are.html

      Polecam dr.Jart Silver, lubię też Lioele Triple Solution, u mnie jest żółtawy:)

      Usuń
    2. Poważnie Lioele Triple Solution u Ciebie jest żółty??? U mnie jest różowy jak się patrzy...

      Black Cat (Kate)

      Usuń
    3. poważnie:) może nie żółty jak mały kurczaczek, ale żółtawo-brzoskwiniowy. Różowe podtony u mnie jakoś nie wylazły.

      Usuń
    4. Design your life, no właśnie to jest ta zgryzota, że kremy BB głównie występują w jaśniutkich odcieniach i nawet jeśli już znajdzie się żółty, to i tak może być za jasny dla kogoś o średnio ciemnej karnacji.

      caryca, właśnie szukałam tego linka, dzięki :) Podejrzewam, że Dr. Jart+ też będzie za jasny. Myślałam właśnie o Lioele Triple The Solution, ale moja mama też ma średnio ciemną karnację i jest dla niej za jasny. Niemniej jednak myślę, że warto popatrzeć na jakieś swatche na blogu Seraphase :)

      Land of Style, na mojej cerze też wygląda na bardziej żółty, ale możliwe że są w nim różowe tony.

      caryca, u mnie też nie, ale ja jestem raczej neutralna, w kierunku żółtego bardziej, więc może na mnie się to tak nie rzuca w oczy.

      Usuń
    5. caryca, u mnie po prostu dramatycznie wylazł różowy... Do tego tak mnie wywaliło na twarzy, że szkoda słów. Nie mniej jednak dla mnie on był różowy jak jasny gwint. Najbardziej żółte dla mnie są Skin Foody, w tym najbardziej Peach and Sake, choc lubię też Aloesowy i Red Bean. Dobrze mi się spisywał Dr Jart Silver i Baviphat, które były dość naturalne i super moja cera na nie reagowała.

      Black Cat (Kate)

      Usuń
    6. Dr. Jart to zdecydowanie fajny żółtek, taki całkiem neutralny. Co do Skin foodów też się zgodzę.

      Usuń
    7. Lioele mi krzywdy nie zrobiło, czego nie mogę rzec o Misshy...
      SkinFood Peach and Sake jest żółty, ale (u mnie przynajmniej) nic a nic nie kryje.
      A Baviphat luv, zupełnie o nim zapomniałam:) też zbytnio nie kryje, ale na lepsze dni się sprawdza, nie wysusza - z moją skórą się dogadał.

      Usuń
    8. U mnie z Misshą na początku nie było różowo. Obecnie jest całkiem przyjemnie :) No właśnie, ponoć Peach Sake jest niezły ale bardziej jako baza pod makijaż.
      Ale to wszystko i tak jest pewnie za jasne.

      Usuń
    9. Missha Misshy nie równa, po którymś teście też to zauważyłam.
      Pytanie tylko, jakiego krycie szukacie. U mnie Skin Foody ładnie, ale bardzo naturalnie kryły, mocniej Baviphat. Nie mniej jednak nie używałam do nich podkładów - tyle że rozprowadzam je nie dłońmi, a pędzlem.
      Najmocniej zdecydowanie krył u mnie BRTC Gold Caviar - normalnie mocny podkład.

      Black Cat (Kate)

      Usuń
    10. Hmm...no mama lubi raczej mocne krycie, chociaż próbuję ją przekonać do mniejszej tapety. Skinfoody dla mnie mają dość małe. Jeśli coś na twarzy wyskoczy, to nijak się tego Skinfoodem nie da zakamuflować.

      Usuń
  6. Hehe, wzbudziłaś jeszcze większą lawinę pytań :-)
    Świetny post :-)

    Black Cat (Kate)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, przynajmniej wszystko będzie pod jednym postem. Porządek musi być :P

      Usuń
    2. Takie hasło miał jeden Pan ;-P

      Black Cat (Kate)

      Usuń
  7. Hmm... Póki co oswajam się z myślą o kupnie BB kremu, ale Twój post jest w tym temacie mocno przydatny. Myślę, że zacznę od próbek lub odlewek z Asian Store, bo nawet sama nie wiem, czego miałabym szukać, a nie chciałabym, żeby moja mieszana cera, z dużą skłonnością do błysku, świeciła się jeszcze bardziej... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie najlepiej kupić próbki lub odlewki. Dość trudno znaleźć dobry krem BB, który długo trzyma mat na cerze tłustej. Zresztą każda z nas jest inna, więc naprawdę warto to sprawdzić na sobie mimo wszystko.

      Usuń
  8. Caryca, dziękuję Ci dobra kobieto za tego linka!! :)

    Okej, żółte BB są, ale męczy mnie jeszcze jedna rzecz - czy są BB kremy OPALONE (+żółte oczywiście)? Czy osoby z ciemniejszą karnacją muszą obejść się smakiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dziewczyny piszą, że są żółte, to są na pewno. Jedyna obawa jest taka, że mogą być za jasne. Jeśli mam być szczera, to wg. mnie właśnie osoby o ciemniejszej karnacji raczej muszą obejść się smakiem. Spróbowałabym natomiast Lioele Water Drop. Tyle, że on kryje bardzo leciutko.

      Są też ciemniejsze odcienie Misshy ale jedynie na ich oficjalnej stronie internetowej - sklepowej. Na Ebay'u się z ciemniejszym odcieniem niż nr 23 nie spotkałam.

      Moja mama ma Hanskin Super+ Perfect w odcieniu nr 2, ale też wydaje mi się, że dla Ciebie może być za jasny.

      W tym temacie akurat niewiele jestem w stanie doradzić, bo jestem bladziochem i po prostu nie kupuję ciemnych kremów BB.

      A z tej listy Seraphase zdecydowanie odwaliłabym wszystkie Skin79 i Dr. Jart. To są żółtki, ale bardzo jasne.

      Usuń
  9. nie mi dziękuj, niewiasto, a autorkom postów. Odpalisz google i coś jeszcze znajdziesz, nie jesteś osamotniona w swoich poszukiwaniach. Sama na OPALONY bb się nie natknęłam, może ktoś inny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem czy w ogóle coś takiego istnieje jak "opalony" krem BB. W końcu Azjaci mają fioła na punkcie bladej cery.

      Usuń
  10. Skin79 i dr.Jart są bardzo jasne, prawda, zapomniałam.
    Zielony Dollish ma beżowy podton (po nałożeniu), ale jakoś szczególnie ciemnego odcienia to nie ma co oczekiwać.

    Hm. opalony bb. Można by poszukać, sama jestem blada jak duch, więc osobiście nie jest mi potrzebny. Ale warto by się rozejrzeć, tak w imię dokształcenia. Może by Mllou podpytać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pomyślałam o Mllou. Kto jak kto ale ona powinna wiedzieć najwięcej na ten temat. Chyba, że wśród komentatorów znajdzie się ktoś, kto ma podobny kolor cery i znalazł coś dla siebie :)

      Usuń
  11. Jak ja uwielbiam te kremu! Odkrycie mojego życia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie również. Minerały też bardzo polubiłam ale mimo wszystko najchętniej i najczęściej sięgam po kremy BB :)

      Usuń
  12. Kurczę, chyba będę musiała sobie odpuścić ;) A bardzo żałuje!
    Ciemniejszy, żółtawy odcień Misshu Perfect Cover byłby moim KWC...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poście o faktach i mitach podałam Ci linka, którego warto sprawdzić :)

      Usuń
  13. Ja kupuję próbki na Allegro i tylko próbek jak dotąd używam, bo wychodzi mi bardzo tanio. Jedna taka saszetka wystarcza mi nawet na tydzień, a zwykle kosztują od 3 do 5 zł. Poza tym chcę wypróbować jak najwięcej różnych kremów BB. Uważam, że zawsze bezpieczniej jednak w Polsce kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie koniecznie bezpieczniej jest kupić w Polsce. Moim zdaniem tak samo bezpiecznie jak na Ebay'u. Szczerze mówiąc system Paypal z którego się korzysta na Ebay'u zapewnia dużo lepszą ochronę kupującemu niż Allegro. Jednak rozumiem też Twoje stanowisko. To kwestia wyboru i świadomego kupowania :)

      Usuń
  14. A czy możliwe jest kupno Misshy Perfect Cover BB na allegro za tylko 50 zł? Znalazłam pewną aukcję ofer oferującą ten kremik w cenie właśnie ok. 50 zł. Użytkownik deklaruje 100 % oryginalności, produkt
    z Korei. Ufać czy nie ufać :-)? Dodam, że kupno azjatyckiego BB dla mnie możliwe jest jedynie przez allegro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno stwierdzić. Polacy raczej tak tanio Misshy nie sprzedają, jeśli oczywiście produkt jest nowy i nieotwierany. No ale nigdy na 100% nie wiadomo.

      Usuń
  15. Z tych które tutaj wymieniłaś to ufam jedynie Skin79, mają naprawdę dobre kremy, które jako jedyne w polsce są wersą tych koreańskich. Wiele teraz sie słyszy o podróbkach, więc jesli nchcemy dobry krem, to lepiej wydać na niego większą sumkę niż potem biegać z jakimś uczelniem lub z czymś gorszym, pomyślcie o tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie tylko Skin79 można kupić od dystrybutora w Polsce. Są jeszcze takie marki, jak Missha, It's Skin, Bio-Essence, Dr. Jart, Holika Holika, Mizon, Lioele i inne. To wszystko marki koreańskie. Co do podróbek, to nie tak trudno wcale je odróżnić od oryginału. Istnieje w internecie coś takiego jak listy sprawdzonych sprzedawców, którzy od lat funkcjonują na Ebay-u. Jest Gmarket, gdzie koreańskie firmy same się wystawiają. Ponadto wielu sprzedawców z Ebay-a prowadzi swoje sklepy internetowe i współpracują z producentami kosmetyków. Nie taki diabeł straszny :)

      Usuń

Zachęcam do komentowania :)
Na Wasze komentarze odpowiadam zawsze na swoim blogu.
Anonimowi użytkownicy proszeni są o podpisanie się.

Proszę nie zostawiać wulgarnych komentarzy lub mających na celu autopromocję blogów, stron personalnych oraz informacji o konkursach, ponieważ będą one usuwane.

Podobne wpisy

Podobne posty