04 września 2012

TAG: 10 pytań




Ponownie zostałam oTAGowana przez Kate z bloga The Land of Style, za co bardzo dziękuję :) Tym razem moim zadaniem było odpowiedzenie na 10 pytań przez nią wymyślonych. Moje wypociny możecie przeczytać poniżej.


1. Ulubiony kosmetyk, bez którego nie mogłabyś się obyć to...
Tylko jeden? :P Z pewnością nie mogłabym się obyć bez kremu BB. Obecnie jeden z moich ulubionych to Tony Moly Expert Triple. Musiałabym też go czymś zmatowić, więc na pewno padło by na Puder bambusowy z jedwabiem z Biochemii Urody. Jeszcze pewnie dodałabym do tego jakiś balsam do ciała, ale póki co nie znalazłam idealnego.

2. Klasyka czy ekstrawagancja – do czego Ci bliżej w wyglądzie?
Kiedyś bardziej ekstrawagancja. Chodziłam przez wiele lat z "kostką" na plecach, cała ubrana na czarno, w glanach i koszulce ulubionego zespołu. Nawet (trochę wstyd się przyznać) kupiłam kiedyś "pieszczocha", czyli bransoletkę udającą skórę z ćwiekami. Potem trochę ewoluowałam w stronę gotyckiego stylu. Były bluzki o stroju gorsetowym, nawet prawdziwe gorsety, koronki, wstążki, róże, srebrna biżuteria z granatami, onyksem i markazytami. Obowiązkowo długa spódnica i glany. Farbowałam też włosy na czarno (co było niestety błędem, bo ten kolor podkreślał u mnie zmęczenie na twarzy). Zimą nosiłam długi, ciężki czarny płaszcz z kapturem a do tego torbę, która trochę wyglądała jak stara lekarska, przypominała nieco kuferek. Wiosną zastępował go wełniany sweter do ziemi zrobiony na drutach przez moją mamę. Namiętnie łączyłam kolor czerwony i bordowy z czernią. Brzydziłam się noszeniem spodni i innych kolorów niż wcześniej wspomniane. Uwielbiałam wszystko co miało rozszerzane rękawy i domieszkę koronki. Marzyła mi się suknia wypożyczona z teatru...ach...dawne czasy ;)
Obecnie już w ogóle nie przypominam tamtej osoby. Dziś prędzej postawiłabym na klasykę, ewentualnie taką z odrobiną ekstrawagancji. Jednak odkąd namiętnie piekę, przytyło mi się tu i ówdzie i jakoś nie mam ochoty na strojenie się jak kiedyś. Przede wszystkim ubieram się wygodnie i staram się wyglądać dość schludnie. Jak tak spojrzę wstecz to zastanawiam się, jak mi się mogło chcieć kiedyś to wszystko nosić. Te niewygodne gorsety i bluzki :P Chyba po prostu z tego wyrosłam. 
Bardzo mi się podoba kiedy inni ubierają się ciekawie, nietuzinkowo a czasem nawet szokująco. Nie przeszkadzają mi punki, goci, metale, dresiarze, modnisie itd. Jakaś różnorodność w przyrodzie musi być. Niech inni szaleją :)

3. Wiosna, lato, jesień, zima – ulubiona pora roku?
Wiosna, jesień i zima. Ale chyba najbardziej wiosna (choć alergia wtedy męczy). Kocham zimę za Boże Narodzenie. Za jego klimat, jedzenie i czas intensywnego obmyślania i szukania prezentów dla bliskich. Uwielbiam to robić! Lato lubię jedynie za wysyp polskich cudownych owoców, z których można zrobić przepyszne ciasta. Jednak temperatury powyżej 25ºC nie cierpię. Nienawidzę się pocić i przegrzewać, ani prażyć na słońcu. 

4. Muzyka której słucham to...
Latem zwykle zaczynam słuchać czegoś weselszego, ale taką muzyką najszybciej się nudzę.
Od lat jestem fanką metalu. Głównie blacku albo czegoś co się dumnie nazywa metalem avant-garde (brzmi dumnie :P), choć dzisiejsza muzyka metalowa bardzo mnie rozczarowuje. Uwielbiam psychodelę, dziwactwa wokalne i inne tego typu sprawy.
Od święta lubię posłuchać sobie muzyki zwanej przeze mnie "pseudo klasyczną", czyli ścieżek dźwiękowych z różnych filmów.
Bardzo lubię i cenię również Marizę, portugalską pieśniarkę fado. Samo fado mnie nie ekscytuje zupełnie, ale jej głos i panowanie nad nim mnie powala. Gdyby ktoś mi z wielu głosów kazał wybrać taki, którym chciałabym śpiewać, byłby to bez wątpienia głos Marizy.

5. Pielęgnacja czy kosmetyka kolorowa?
Zdecydowanie pielęgnacja. Trochę mnie czasem przeraża ilość recenzji kolorówki na blogach kosmetycznych. Widzę, że ciągle wśród Polek funkcjonuje zasada - lepiej zakrywać niż zapobiegać. Szczerze mówiąc mój makijaż ogranicza się zwykle do wyrównania kolorytu cery, zmatowienia jej, użycia nieco różu, ew. rozświetlacza, pomadki i tuszu do rzęs. Oczu obecnie w ogóle nie maluję, a usta bardzo delikatnie.
Moja dbałość o pielęgnację nie wynika z tego, że boję się upływu czasu. Z drugiej strony, po co go przyspieszać jeśli można go trochę opóźnić? Tona makijażu na zmęczonej i zaniedbanej twarzy wygląda zdecydowanie gorzej niż delikatny makijaż na pielęgnowanej pieczołowicie skórze.

6. Ludzie, którzy inspirują – masz taką osobę?
Osobę? Raczej nie. Inspiruje mnie codzienność, to co mogę obserwować dookoła. Mam nadzieję, że to nie było pytanie o gwiazdy czy celebrytów. Jeśli tak, to absolutnie nie. Nic mnie tak nie zniechęca do kupna czegoś, jak wtedy gdy widzę zdjęcie i opis "noś się jak Jessica Alba". 

7. Miejsce na świecie, które chcesz zobaczyć.
Anglia, Korea Południowa (ale to głownie przez kosmetyki :P)

8. Kino, telewizja, teatr, książka czy muzyka?
W sumie najfajniej by było wszystko po trochu. Jednak najczęściej jest to muzyka, książka, telewizja i nie kino, tylko seans domowy. W takiej kolejności. Kocham książki i mam ich jeszcze w domu całą masę do przeczytania. Muzyki słucham praktycznie codziennie. Telewizję oglądam dość często i o dziwo są to zwykle dokumenty albo programy pseudo kryminalne. Np. jednym z moich ulubionych dokumentów był ten o szkoleniu wojskowych do obsługi łodzi podwodnej albo inny, o poławianiu krabonów. Obecnie uwielbiam oglądać wszelkie programy w których występuje Jeremy Wade (pan od "Rzecznych potworów") i Bear Grylls. Nie wiem dlaczego akurat taka tematyka mi się podobają, ale są strasznie wciągające. Jakoś zupełnie nie kręcą mnie typowo babskie audycje telewizyjne. Od tego mam kosmetyczne blogaski :P

9. Torebki, buty, okulary czy biżuteria?
Okulary zdecydowanie nie. Nawet nie mam żadnych przeciwsłonecznych. Wstyd się przyznać, ale jakoś nie mogę się zmusić do ich noszenia. W dzieciństwie przez wiele lat nosiłam okulary i jakoś mi się nie spieszy do kupowania tych przeciwsłonecznych.
Torebki uwielbiam. Mogłabym mieć ich tonę. Z drugiej strony jak już się uczepię jednej to noszę ją przez ponad pół roku :P Tylko kobiety wiedzą jak trudno znaleźć tą właściwą. Zanim do tego dojdzie trzeba przecież kupić 150 innych, hehe.
Buty też bym kupowała namiętnie gdyby nie to, że moje stopy kaleczy prawie każde obuwie. Jedyne, które mogę nosić bez obaw, to Superstary Adidasa, sandały z cieniusieńkimi paseczkami, kozaki i miękkie balerinki wyściełane delikatną skórką. Wszystkie inne buty mogę jedynie podziwiać...
Biżuteria? Kiedyś ją nawet robiłam, więc trudno żeby mi się nie podobała. Mam do niej szczególny sentyment. Moje zbiory są na tyle duże (przynajmniej według mnie), że nie czuję potrzeby ich powiększania.

10. Słowo, którym mogłabyś się zdefiniować to... 
Obserwator (przynajmniej według Enneagramu :P).

    Nie TAGuję nikogo konkretnego, bo widziałam że większość dziewczyn już brała w tym udział. Jednak jeśli któraś z Was miałaby ochotę, to może wymyślić własne pytania i odpowiedzieć na nie na swoim blogu. Chętnie poczytam :)

    Pozdrawiam,

    14 komentarzy:

    1. Gorsety, hmmm? ;)
      Za ten metal i awangardę już Cię lubię :)

      OdpowiedzUsuń
    2. W życiu bym nie podejrzewała, że tak eksperymentowałaś z ubiorem-to może głupie, ale przeglądając blogi ma się jakieś wyobrażenie osoby, która go piszę i właśnie kojarzysz mi się z totalną klasyką, a już na pewno nie z glanami;D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ha! Przynajmniej kogoś udało mi się zaskoczyć :P

        Usuń
    3. Baaahaha! Tez bylam nimfa z czarnymi wlosami, gorsetami, obrozami i innymi takimi. Piekne czasy.
      Sisters of Mercy slucham do tej pory :]
      Punkt 5. popieram tak mocno, ze az mocniej nie moge. Jak skora nie wyglada dobrze, to i pod Diorem i Szanelem dobrze wygladac nie bedzie.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja akurat Sisters of Mercy nie słuchałam. Styl ubierania się miałam gotycki, ale gotyku jako takiego nie słuchałam za wiele.
        Cieszę się, że jeśli chodzi o punkt 5 ktoś wreszcie podziela moje zdanie :)

        Usuń
    4. Dziękuję, że znów dałaś się wrobić XD
      Bardzo miło mi się czytało Twoje odpowiedzi i obiecuję, że pod koniec tygodnia odpowiem na prezent od Ciebie :-)

      Black Cat (Kate)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To ja dziękuję za wyróżnienie :)
        Czekam z niecierpliwością na odpowiedź.

        Usuń
    5. Właśnie zabierałam się za napisanie swoich odpowiedzi, ale mogłabym się pokusić o opcję - 'odpowiedzi za mnie udzieliła Silverose' . Mamy bardzo dużo punktów wspólnych. :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To mnie zaskoczyłaś. Ale napisz, napisz bo i tak jestem niezmiernie ciekawa :)

        Usuń
    6. Oo Mariza to moje klimaty , fantastyczna jest też Katia Guerreiro - pewnie znasz , jesli nie to goraco polecam :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Akurat nie znam, bo jak pisałam fado jakoś mnie nie kręci. Elektryzuje mnie jedynie Mariza i jej boski głos :)

        Usuń
    7. Bardzo miło było mi przeczytać.
      Pojęcia nie mam jak żyjesz bez okularów przeciwsłonecznych :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Super, że dobrnęłaś do końca. Hehe, moja mama chodzi w okularach przeciwsłonecznych nawet jak jest pochmurno. A ja mam na odwrót. W sumie nie jest to zbyt zdrowe dla moich oczu ale jakoś nie umiem się zmusić do ich noszenia.

        Usuń

    Zachęcam do komentowania :)
    Na Wasze komentarze odpowiadam zawsze na swoim blogu.
    Anonimowi użytkownicy proszeni są o podpisanie się.

    Proszę nie zostawiać wulgarnych komentarzy lub mających na celu autopromocję blogów, stron personalnych oraz informacji o konkursach, ponieważ będą one usuwane.

    Podobne wpisy

    Podobne posty