05 października 2014

O dwóch Francuzach, czyli o dwóch kremach Embryolisse.




Wiem, że dawno mnie tu nie było i nie wiem szczerze mówiąc jak często będę się pojawiać. Trochę mocno zbrzydł mi "blogerski światek" i muszę przyznać, że sama się trochę zniewoliłam w formule swojego bloga. Teraz zobaczymy co z tego mojego nowego, luźniejszego podejścia wyniknie. Nie ukrywam, że profesjonalną dziennikarką ani fotografem nie jestem. A tym bardziej webmasterem. Poza tym blog ma być moim hobby a nie pracą, czymś co przychodzi naturalnie, a nie do czego zabieram się jak pies do jeża. Prawdopodobnie teraz moje recenzje będą krótsze, a zdjęcia będę robiła głównie telefonem. Przyznam się bez bicia, że cała ta zabawa w narzucanie sobie szablonu jak pisać każdy post i obróbka zdjęć w kilku programach jest dla mnie niebywale męcząca i wolę ten czas poświęcić na coś dla mnie ciekawszego. Nadal jednak nie chciałabym przestać blogować. Mam nadzieję, że te zmiany nie spowodują, że blog stanie się gorszy i że nadal będzie się Wam podobał.