Przychodzi taki moment w życiu prawie każdej kobiety, kiedy marzy żeby kupić sobie coś luksusowego. U mnie pojawił się on przed ślubem siostry. Wymyśliłam sobie, że chcę w tym dniu prezentować się wyjątkowo (żeby nie musiała się potem mnie wstydzić na zdjęciach). Miałam już wybraną sukienkę, buty, torebkę, biżuterię, brakowało tylko kropki nad "i" - czegoś niecodziennego do makijażu. Mój wybór padł więc na jedną z chyba najbardziej kultowych i luksusowych marek, czyli Chanel, a konkretnie na puder do twarzy z kolekcji Les Beiges. Czy spełnił pokładane w nim nadzieje?

