07 kwietnia 2013

Instagram mix nr 2



Dziś znów będzie "instagramowo". Trochę się tego nazbierało. Ciekawskich zapraszam do lektury!


Przez ostatnie tygodnie pogoda w Poznaniu była zdecydowanie zimowa a nie wiosenna. Święta Wielkanocne ze śniegiem nie zdarzają się chyba zbyt często. To co widzicie na zdjęciu powyżej, to moja droga na tramwaj. Dobrze, że teraz pojawiło się trochę więcej słońca i przez przesunięcie czasu robi się później ciemno. Od razu ma się bardziej optymistyczne nastawienie do życia :)


Miałam też okazję pojeździć sobie parę razy w trudnych warunkach. Momentami było naprawdę ślisko, a na trasie do Bolechowa widziałam raptem jedną odśnieżarkę...
Jakby co, to nie ja tak krzywo zaparkowałam Renówkę tylko kursantka, którą odwoziłam :P

Teraz coś co lubię najbardziej, czyli knajpy i jedzenie :)


1. Pogaduchy przy kawie z Kubą w Cafe Misja. Wnętrze jest ciekawe, obsługa przemiła tylko desery mnie nie powaliły...

2. Tiramisu ze "Skrzatami" i Doris w pizzerii Sorella. Lepsze niż w Lavenda Cafe & Lunch ale zabrakło mi kakao na wierzchu.

3. Pizza z szynką parmeńską i rukolą w Sorelli - przepyszna! Również w przemiłym towarzystwie "Skrzatów" i Doris. Bardzo dobra jest też pizza z sosem bolońskim. Jeśli nie przepadacie za sztucznymi w smaku pizzami, to pewnie zasmakują Wam te podawane w Sorelli. Ja z pewnością jeszcze tam wrócę.

4. Czekolada rosyjska od "Skrzata". Trochę smakuje jak te stare polskie. Cynamon na rysunku zapowiadał coś ciekawego, ale niestety...nie tym razem.


5. Kremy CC marki Max Factor w Super Pharm. Zapewne nie ma to nic wspólnego z azjatyckimi kremami CC, tak jak to było w przypadku kremów BB. A tak przy okazji, to czekam aż wypuszczą krem DD ;) Ciekawe co nam jeszcze producenci wcisną...

6. Mój "nowy zegarek". Pechowym zrządzeniem losu wylądował w moich rękach i jakoś nie miałam wcale ochoty go sprzedawać. Wiem, że jest męski ale mam to gdzieś. Poszłam do Apartu zmniejszyć sobie bransoletę najbardziej jak to jest możliwe. Nadal jest za luźny ale nie obkręca się na ręce więc jest ok. Szczerze mówiąc bardzo polubiłam noszenie go. Jest tak prosty i wygodny, że pasuje mi niemal do wszystkiego.

7. Nie mogę się doczekać wiosennej pogody, chociaż jestem alergikiem :P Koniecznie muszę wypróbować moją nową skórę. W sumie trafiłam na nią przez kompletny przypadek. Uznałam, że i tak nie znajdę takiej kurtki, która mi się spodoba, więc nawet nie szukałam. Nagle okazało się, że jest w Stradivariusie. Nie zastanawiałam się długo :)

8. Pierwsze zakupy w drogerii Hebe. Drogeria jest w porządku, nie mam jej chyba nic do zarzucenia. Fajnie, że wreszcie gdzieś oprócz Douglasa jest porządna szafa marki Revlon no i pojawiła się wreszcie w Poznaniu marka Misslyn. Teraz będę miała tam blisko z pracy...nie wróżę więc mojemu portfelowi najlepiej :P


9. W domu też nie próżnowałam. Raz na jakiś czas robimy sobie z mamą sałatkę owocową. Być może wrzucę kiedyś przepis na nią na bloga, choć jest banalnie prosta.

10. Kupiłam pierwszy raz "Harper's Bazaar". Reklama goniąca reklamę wcale mnie nie zdziwiła tylko zdecydowanie za mało jest tam do czytania. Polską wersję wg mnie można porównać do dwóch czasopism. Początkowe strony to takie luksusowe "Avanti" a dalej jest podobna treść jak na ostatnich stronach "Twojego Stylu". Wielkim rozczarowaniem był dla mnie dział urodowy...naprawdę spodziewałam się czegoś więcej. Może jeszcze kupię, ale tylko jeśli coś mnie tam zainteresuje i nie będę miała nic ciekawszego do czytania :P

11. A tu widać proces naprawiania naszyjnika mamy. Póki co była to jedna z najbardziej skomplikowanych napraw. Powiem tylko, że naszyjnik na razie nadal "żyje".

12. Obiadek - Paella z Gwinei Równikowej. Pychota!


13. Julian zawsze znajdzie najmniej odpowiednie miejsce do siedzenia :P

14. Urocze naczynia dla dzieci w Home & You. Aż żałuję, że już nie mam 5 lat.

15. Poducha z kotem również z Home & You. Trochę gruby ten kot, ale zawsze kot.

16. Dafne bardzo czegoś ode mnie chciała, choć do dziś nie wiem o co jej tak naprawdę chodziło. Dostała buzi w czółko, pomruczała i poszła :)


17. Znalezisko z H&M'u - różana mozaika. Na razie jestem w fazie testowania. Jest całkiem niezły.

18. Nowa ulubiona pomadka, czyli L'Oreal Shine Caresse. Aktualnie mam już trzy kolory. Przepadłam totalnie!

19. Koenzym Q10 i Serum pod oczy marki GAL. Dermogal zachwycił mnie na tyle, że postanowiłam jeszcze czegoś spróbować.

20. Lollynne Real Artist BB Cream. Namiętnie go teraz testuję. Wcześniej kompletnie mnie nie zachwycił i leżał czekając na lepsze dni. Trochę mi się zdanie na jego temat zmieniło. Czekajcie cierpliwie na recenzję :)



To by było na tyle. A jak Wam minęły ostatnie tygodnie? Chętnie poczytam na Waszych blogach lub w komentarzach :)

Pozdrawiam,

Podobne wpisy

Podobne posty

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia