12 listopada 2012

Skin79 3D Chiffon Sponge i pytanie do Was




Uwielbiam Beautyblender, ale niestety jego żywotność i cena pozostawiają nieco do życzenia. Gdy tylko zobaczyłam, że jedna z moich ulubionych koreańskich firm, Skin79 wypuściła coś podobnego, wiadomo było że znajdzie się w moich rękach :P Ich gąbeczka jest zdecydowanie tańsza, ale czy lepsza?


Obietnice producenta:
Specjalnie opracowana przez Skin79 gąbeczka o innowacyjnym kształcie, do perfekcyjnej aplikacji musu Chiffon BB Mousse. Jej innowacyjny kształt pozwala uzyskać nieskazitelne, idealnie gładkie i miękkie wykończenie makijażu.
Może służyć także podkładów i innych kremowych kosmetyków na przykład korektorów, kremowych róży do policzków etc.

Sposób użycia:
Przed użyciem zwilżyć pod letnią bieżącą wodą, po czym wycisnąć nadmiar wody. Nałożyć punktowo na twarz kosmetyki. Następnie delikatnie "stemplując" gąbeczką cerę, rozprowadzać równomiernie kosmetyk od środka twarzy w kierunku zewnętrznym.

Wskazówki: Można również stosować ruchy rolujące podczas nakładania, w szczególności przy linii włosów.

Pielęgnacja:
Gąbeczkę należy myć delikatnym szamponem lub mydłem pod bieżącą wodą. Po użyciu pozostawić w przewiewnym miejscu do wyschnięcia.


Wykonanie, kształt i rozmiar:
Gąbeczka znajduje się w przezroczystym opakowaniu, które dzięki temu że jest niewielkie, świetnie nadaje się do jej transportu.

"Szyfonowa gąbeczka" jest dość mała i wgłębiona w środku. Taki kształt powoduje, że wygodnie leży w dłoniach, ale traci przy tym nieco powierzchni nadającej się do nakładania makijażu.

Gąbeczka nie zwiększa swojej objętości po kontakcie z wodą. Jest meszkowata, mięciutka, dość zbita i średnio elastyczna. Mimo to nie przypomina tradycyjnych lateksowych gąbeczek do makijażu.

Funkcjonalność:
Dolna część świetnie sprawdza się przy aplikowaniu podkładu, a mniejsza (zakończona czubkiem) - do miejsc trudniej dostępnych, czyli okolic oczu, płatków nosa etc.


Jeśli lubicie nakładać gąbeczkami nie tylko podkład i korektor, to może Wam zabraknąć powierzchni np. na róż w kremie, bronzer czy coś innego. Dla mnie nie jest to takie istotne. Podoba mi się to wgłębienie, bo dużo łatwiej mi gąbeczkę utrzymać w dłoniach.

Przeszkadza mi natomiast nieco jej mała elastyczność i to że jest dość zbita. Przez to "stemplowanie" nią twarzy czasem powoduje mały dyskomfort. Trochę się tutaj czepiam, ale rozpieścił mnie Beautyblender.

Gąbeczka bardzo ładnie rozprowadza kosmetyki, moim zdaniem lepiej niż pędzel. Nadaje się nie tylko do kremu BB, do którego jest dedykowana. Naprawdę jestem pod wrażeniem efektu jaki można nią osiągnąć - zero smug :)

Teoretycznie można ją zmoczyć przed użyciem, ale gdy się ją odsączy z nadmiaru wody prawie nie czuć, że jest wilgotna. Moim zdaniem efekt jest praktycznie taki sam na sucho i na mokro.

Czyszczenie:
To chyba największa wada. Wątpię żeby tą gąbeczkę dało się dobrze wyczyścić mydłem. Nawet TYM sposobem idzie to dość opornie. 


Na szczęście da się to zrobić, ale trzeba poświęcić temu trochę czasu. Jednak dla sporej części z Was będzie to pewnie dość upierdliwe.

Wytrzymałość:
Póki co zupełnie nic złego się nie dzieje. Żeby wyczyścić gąbeczkę trzeba ją dość mocno ściskać i pocierać, a mimo to nadal wygląda jak przedtem. Wydaje mi się wręcz niezniszczalna - oczywiście o ile nie wbije się w nią pazura. Jedyne co się zmieniło, to kolor trochę wyblakł, ale to normalne po tylu myciach.

Plusy:
  • cena
  • wytrzymałość
  • idealna aplikacja podkładów i innych kosmetyków kolorowych
  • wtapianie kosmetyku w skórę równomiernie i bez smug
  • łatwość użycia
  • nie podrażnianie nawet delikatnej skóry
  • dobrze przemyślany kształt i rozmiar

Minusy:
  • niezbyt łatwe czyszczenie
  • zbita struktura i mała elastyczność gąbki, przez co "stemplowanie" w okolicy oczu nie jest zbyt przyjemne

Wykonanie, kształt i rozmiar: 4,5/5
Funkcjonalność: 4/5
Wytrzymałość:  5/5

Ocena końcowa: 4/5
Bardzo mi się ta gąbeczka podoba. Odpowiada mi jej kształt, przyjemna aplikacja kosmetyków i przede wszystkim jej wytrzymałość oraz cena. Przeszkadza mi za to nieco jej czyszczenie i niezbyt duża elastyczność, o której już wcześniej wspominałam.

Jest to moim zdaniem niezła alternatywa dla słynnego Beautyblendera. Może nie jest to jego idealny klon, ale według mnie jest to produkt naprawdę godny uwagi. Ja przynajmniej jestem zadowolona z zakupu i jeśli gąbeczka mi się zniszczy, nie wykluczam ponownego zakupu.


Mam do Was ważne pytanie. Jak pewnie część z Was wie, prowadzę też bloga kulinarnego Łyżka i widelec. Trudno opanować jednocześnie dwa blogi, na tyle żeby posty pojawiały się na nich systematycznie. Coraz poważniej zastanawiam się nad wrzucaniem od czasu do czasu przepisów tutaj. Oczywiście blog nadal będzie głównie kosmetyczny, jednak chciałabym poszerzyć nieco jego tematykę. W związku z tym chciałabym się dowiedzieć co Wy na to? Podoba Wam się ten pomysł? Prosiłabym o szczere opinie :)

 Pozdrawiam,

 

Podobne wpisy

Podobne posty

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia