15 listopada 2011

Kolejni e.l.f.'owi przybysze, Brush Guard i nie tylko


Wczoraj dotarła do mnie wreszcie paczka, na którą niecierpliwie czekałam. Najbardziej ciekawi mnie maska do twarzy Skin79 i pędzelki e.l.f. Ten do cieni, jak już wcześniej wspominałam ma być dodatkiem do prezentu dla mojej mamy, czyli paletki z poprzedniego posta.

Na Brush Guard'a czaiłam się już od jakiegoś czasu. Wcześniej miałam raczej tandetne pędzelki do codziennego makijażu, więc jakoś trudno mi się było zdecydować na jego zakup. Teraz mam takie, o które na pewno będę chciała dbać. Przechowywać ich w tym raczej nie będę. Brush Guard posłuży mi najpewniej do trzymania pędzli w pionie, żeby woda się z nich ładnie odsączała, nie rozmiękczając przy tym kleju.

Róż i bronzer marki W7 (wcześniej totalnie mi nieznanej) wstępnie bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. To bardzo tani kosmetyk, więc nie spodziewałam się niczego szczególnego. Trudno mi na razie cokolwiek powiedzieć o pigmentacji, bo jeszcze go nie używałam. Póki co podoba mi się, że w środku jest o dziwo bardzo fajny mały pędzelek, który jest wyjątkowo miękki i ma miłe w dotyku włosie. Ponadto kosmetyk ten ma plastik zabezpieczający pędzelek przed brudzeniem się o róż i bronzer. Bardzo fajna sprawa. Zobaczymy jaki się okaże w praktyce.

Wiele też nie jestem w stanie na tą chwilę powiedzieć o sztucznych rzęsach Fräulein3°8. Są bardzo drobniutkie i delikatne. Co dziwne są też bardzo krótkie, więc raczej nie będę musiała ich podcinać.

Lista powyższych produktów:
e.l.f. Studio Stipple Brush 84015 - pędzel do różu i podkładu
e.l.f. Eye Shadow Brush 1815 - pędzel do cieni
SKIN79 Lemon Brightening Mask - rozjaśniająca maseczka cytrynowa
W7 Double Act Face Powder - róż i brozner
Fräulein3°8 False Lashes 049 Natural Chic - sztuczne rzęsy
Brush Guard Variety Pack - wielofunkcyjne siateczki do pędzli

Miałyście już może jakieś kosmetyki marki W7, bądź sztuczne rzęsy Fräulein3°8? Jak Wam się sprawują?

7 komentarzy:

  1. Widziałam na blogach, ze dziewczyny były zadowolone z tych kosmetyków z W7

    OdpowiedzUsuń
  2. o! :)
    ciekawa jestem efektu sztucznych zdjęć :) mam nadzieję, że będzie jakaś konkretna fotorelacja :) kiedyś chciałam się w to 'pobawić' aczkolwiek potem mój zapał sobie poszedł :P

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja to ciekawa jestem wszystkiego :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ja czekam właśnie na paczkę z W7 Honolulu. Jak go dostanę na pewno dam Ci znać. Jestem ciekawa skin79 tej maseczki. Czekam na większą recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zoila, ja też, dlatego zdecydowałam się coś tej firmy zamówić. Ciekawe jak będzie w moim przypadku.
    Pędraczek, z obecnym światłem i brakiem statywu to raczej mało możliwe. Zobaczymy :)
    Mallene, ja mam to samo jak odwiedzam Twojego bloga :)
    Madzialena, recenzja maseczki pewnie pojawi się w najbliższym czasie. O Honolulu też myślałam, ale akurat nie mieli wtedy.
    Paula, bardzo dziękuję.
    yesiwantyouback, mnie w ogóle ostatnio ta firma zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do komentowania :)
Na Wasze komentarze odpowiadam zawsze na swoim blogu.
Anonimowi użytkownicy proszeni są o podpisanie się.

Proszę nie zostawiać wulgarnych komentarzy lub mających na celu autopromocję blogów, stron personalnych oraz informacji o konkursach, ponieważ będą one usuwane.

Podobne wpisy

Podobne posty