17 października 2012

TAG: Moje blogowe sektety




Zostałam niedawno dzięki Marie trafił do mnie TAG dotyczący moich blogowych sekretów. W sumie po jego tytule spodziewałam się nieco innych pytań, ale te też są ok. Przy okazji serdecznie dziękuję za wyróżnienie! :) 

Teraz czas na moje odpowiedzi. Mam nadzieję, że przez nie przebrniecie.

1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
Pierwszy post na blogu pojawił się dokładnie 6 października zeszłego roku. Cały ten czas minął jak z bicza strzelił i szczerze mówiąc nigdy nie sądziłam, że tak spontaniczna decyzja okaże się długoterminowa.

W kwestii częstotliwości pojawiania się postów nie ma reguły. Wiem, że niektóre dziewczyny starają się pisać regularnie - podziwiam. Ja taka nie jestem. Nie chcę żeby w moim przypadku blogowanie stało się przykrym obowiązkiem i po prostu jak nie mam weny i mi się nie chce, to nie piszę. Wychodzę bowiem z założenia, że jeśli nie będzie mi to sprawiało przyjemności, czytelnik od razu to wyczuje. Nie martwcie się więc jeśli post nie pojawi się przez tydzień. Nie jestem maszyną, a blog to tylko element mojego życia - przyjemny i ciekawy, ale bywają sprawy ważniejsze.
W związku z powyższym nie wyobrażam sobie pisania notek codziennie, a już absurdem jest dla mnie wrzucanie dwóch lub więcej tego samego dnia. Ja przynajmniej nie widzę w tym żadnego sensu.

2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Najpierw idę sobie zrobić śniadanie i się umyć - lub to samo w odwrotnej kolejności :P Najczęściej sprawdzam co nowego pojawiło się na moich ulubionych blogach. Potem sprawdzam te, które odwiedzam sporadycznie. Ile razy dziennie to robię? Tego nie wiem, ale pewnie często. Bywa również (w co niektórym pewnie trudno uwierzyć), że nie loguję się i nie zaglądam wcale.  

3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?
Rodzina wie i część znajomych również. Nie traktuję żadnego ze swoich blogów jak pamiętnika, więc nie mam problemu z tym kto je odwiedza i kto o nich wie. 

4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerek?
Chyba recenzje. Szczególnie te dotyczące pielęgnacji, wszelkiego typu azjatyckich kosmetyków, gadżetów. Brakuje mi tu pytania jakiego typu posty interesują mnie najmniej. Może jednak lepiej, przynajmniej nie będę tu narzekać :P
Prawda jest taka, że jeśli kogoś dobrze mi się czyta, to może mnie zainteresować nawet opis kosmetyku nie przeznaczonego dla mojej cery, albo coś innego, co na samym początku uznałam za mało interesujące. Najważniejszy jest dla mnie klimat bloga i budowanie relacji autorki z czytelnikami.

5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
Naturalnie. Oprócz lekkiego pióra i wyłapywania ciekawostek zazdroszczę im również talentu plastycznego. Mam na myśli szeroko pojęty talent plastyczny, czyli: umiejętność zrobienia sobie pięknego makijażu czy fryzury, estetycznego szablonu na stronę, dobrej jakości zdjęć na odpowiednio dobranym tle etc. 

Aparatu nie zazdroszczę, bo nawet jakby mnie było stać, to i tak nie chciałoby mi się z nim męczyć. Po prostu robienie zdjęć to nie moja bajka... Współprac i obserwatorów jakoś nie umiem zazdrościć. Mało która blogerka bowiem jest mnie w stanie przekonać, że recenzja produktów, które dostała jest rzetelna. W kwestii obserwatorów - to nie to samo co czytelnicy i komentatorzy, a tych ostatnich cenię najbardziej.

6. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
Nie. Nigdy nie kupiłabym czegoś, czego nie chciałabym używać. Nie wyobrażam sobie, żebym miała się męczyć z jakimkolwiek kosmetykiem tylko po to, żeby zrobić mu kilka zdjęć.

7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
Wcześniej tak, bo dowiedziałam się o ogromie kosmetyków, o których wcześniej nawet nie miałam pojęcia. Oczywiście musiałam je po kolei wypróbować. Normalnie pewnie zostałabym przy swoich starych nawykach i używałabym ciągle podobnych kosmetyków. Teraz nadal mam ochotę szukać nowych rzeczy, ale już nie tak łapczywie jak rok temu.

8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
Póki co nic. Wiem, że to nie brzmi najlepiej, ale nie jestem jakąś rozchwytywaną blogerką. Nie widujecie moich zdjęć z imprez w Warszawie, ludzie na ulicy mnie nie rozpoznają :D 

A tak serio, to poznałam tu raptem kilka naprawdę miłych i życzliwych mi osób. Wiem, banał ale tak bywa. Poza tym (kolejny banał) moja wiedza o kosmetykach i światku blogowo-kosmetycznym zdecydowanie się poszerzyła. To mi nawet czasem trochę ułatwia życie. Wirtualne podglądanie kosmetyków, które planuje się kupić u innych często chroni nasz budżet i nieraz nas same przed wielkim rozczarowaniem. Ja po prostu lubię dawać podobną możliwość moim czytelnikom. Jeśli to komukolwiek przy okazji pomoże, to co w tym złego? :)

9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Z głowy, z innych stron, z tego co mnie wkurza i tego co bym chciała zmienić lub na co bym chciała zwrócić uwagę moim czytelnikom. Po prostu szukam tego co mnie interesuje. A jeśli przy okazji znajdują się osoby, które chcą i lubią czytać moje wypociny, to już więcej mi nie potrzeba :) Staram się nie narzucać sobie pisania o tym co wszyscy, bo tego po prostu nienawidzę.

10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga, tak że chciałaś go usunąć?
Usunąć? Nie. Kryzysy jednak się zdarzały, ale bardziej na zasadzie "nie mam weny" albo "ktoś mi przypadkiem usunął wszystkie dane z twardego dysku". Pisanie bloga podobnie jak inne rzeczy w życiu codziennym czasem dosięga kryzys. To normalne i chyba dziwne by było, gdyby było inaczej. 
Czasem też pojawia się u mnie taki straszny dystans do blogowania. Ciągle walczę z tym, żeby pisanie bloga uznać za coś wartościowego. Do dziś tekst typu "piszę bloga o kosmetykach" brzmi dla mnie nieco pusto i tandetnie. Można powiedzieć, że sama siebie trochę szufladkuję, zanim zrobią to inni. I choć dziś już wiem ile mniej więcej wysiłku trzeba w to włożyć, to nadal mam z tym problem.

Dodatkowe pytanie:
11. Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?
To dla mnie temat rzeka :D Postaram się więc streścić.
Nieestetyczne i nieczytelne szablony, nieodpisywanie na komentarze czytelników, kilometry postów związanych ze współpracami z różnymi firmami, zamazane i bardzo kiepskiej jakości zdjęcia, na których prawie nic nie widać. Co jeszcze? Hmm...osoby poniżej 20 roku życia piszące o kosmetykach, jakby używały ich tyle samo lat ile same mają, zamieszczanie postów o niczym, błędy językowe i masa literówek, nierzetelne recenzje. Na koniec jedna z gorszych rzeczy - uznawanie siebie za osobę wszechwiedzącą i uderzenie wody sodowej do głowy. Pewnie byłoby tego więcej, ale planuję serię postów na ten temat, więc zostawię to na później. A co, muszę trochę ponarzekać :P

TAGuję:

Czekam na Wasze odpowiedzi, moje Top Spammerki :D



P.S. Zapraszam na Łyżkę i widelec na pyszny deser :)


 Pozdrawiam,

 

Podobne wpisy

Podobne posty

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia