13 maja 2012

Wiosennie i szaro :P





Wiosna w pełni a ja w szafie głównie mam same czarne rzeczy. No, może nie same ale w 98%. Reszta to kilka czerwonych bluzek, może jedna jasno zielona i szara. Czerwony jakoś strasznie mi się opatrzył, pewnie głównie dlatego że nosiłam go w okresie, kiedy wyglądałam jak gotka :P

Z góry proszę Was o wyrozumiałość, ponieważ staram się powoli i w miarę bezboleśnie "wychodzić" z czerni. Jedyne kolory które ostatnio trawię, to granat i szary. Szkoda, że nie ma tu więcej zielonego, bo chętnie bym go zobaczyła w swojej szafie. W sumie to taka zieleń przełamana żółcią jest teraz dość modna, ale jakoś nie mogłam nic dla siebie znaleźć.

Jeszcze na koniec tego wstępu dodam, że raczej ubieram się prosto i dość wygodnie, dlatego nie spodziewajcie się tutaj jakiejś twórczej galerii zdjęć rodem z bloga szafiarki.



Pamiętacie bluzkę, o której wspominałam wcześniej? Tą z napisem "I hate football"? Otóż teraz udaję, że nie widzę napisu w świńskim różu :P Nie no, stwierdziłam że jakoś go przeboleję. W końcu ją kupiłam. Pierwsze zdjęcie jest reklamowe, a drugie to już mój egzemplarz. Nie wiem tylko czemu na tym reklamowym koszulka ma bardziej szary kolor, bo nigdzie takich nie widziałam. (Reserved)





Kolejna koszulka, też granatowa ale tym razem z pomarańczową kokardką z tyłu. Niby nic, ale przynajmniej nie jest przesłodzona zanadto :) (Reserved)



Koszulka, którą znalazła dla siebie moja mama. Potem ja ją przymierzyłam i strasznie mi się spodobała, więc kupiłam i sobie. Wbrew pozorom nawet nieźle na mnie leży. Ponadto ma taki fason, że mogę spokojnie zajadać ciasta, które upiekę i nic nie widać :P (Reserved)




Wiem, że jestem nudna ale jak już wspominałam mam manię na szary kolor - jasny, średni, ciemny - obojętnie w jakim nasyceniu. Sweterki poniżej wyczaiłam w promocji.

Najzwyklejszy z możliwych, ale z ładnym półokrągłym dekoltem. Niestety jest masakrycznie sztuczny i nie wiem jak się będzie nosił. (Cropp)



Drugi i ostatni już szary sweterek. Ten jest zapinany na guziki, ma kieszonki i zawiązane na nich kokardki. Marcin nie przepada za kardiganami i nabija się, że to nauczycielskie sweterki. W przypadku tego, który tutaj widzicie, również nie obeszło się bez komentarza. Tym razem usłyszałam: "ooo...i ma takie fajne kieszonki. Będziesz miała gdzie schować kredę" :D (Reserved)



Jedne kobiety mają manię na punkcie butów, inne na punkcie torebek. Mnie dotyczy raczej to drugie. To trzecia szara torba w mojej kolekcji. Upolowana w Outlecie za prawie połowę ceny.



Bardzo podoba mi się fioletowa podszewka i całkiem spora kieszonka z przodu, w której od razu wylądowały chusteczki higieniczne, zapas biletów i gum do żucia :P Torba na zdjęciu wyszła w trochę cieplejszym i jaśniejszym kolorze, niż jest w rzeczywistości.
Ponadto jest bardzo wygodna, nie spada mi z ramienia i nie obija się o tyłek, tak jak moje pozostałe szare torby. (Mexx)




Na koniec chciałam Wam pokazać bluzkę, która wpadła mi w oko w Reserved, z racji słodkiego kołnierzyka i kotów. Jednak kolor jest zupełnie nie mój i podejrzewam, że w tego typu bluzce i tak wyglądałabym jak sierota...a szkoda. (Reserved)




Pozdrawiam,







Źródło: myyogaonline.com

Podobne wpisy

Podobne posty

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia